Żywa szopka przy kościele św. Stanisława Kostki. W minioną sobotę przyszły tu na świat dwie kózki, o czym nie omieszkała nawet poinformować lokalna telewizja. Niestety z dniem dzisiejszym szopka zamyka swoje podwoje, zwierzęta wracają do codziennych zajęć - jakie by one nie były. A kto nie widział, ten trąba.
Na szczęście pani Beata, ekspedientka ze sklepu WSS "Społem" z czternastoletnim stażem pracy, mogła opuścić chwilowo swoje stanowisko przy kasie fiskalnej i przenieść się na nie mniej odpowiedzialny odcinek usuwania skutków opadów atmosferycznych oraz udrażniania kanałów komunikacji pieszej.